87905

Jastrzębie Zdrój PT Malowania Historia - Kota - Karola " wg opowiadania Natalii Pietrzak Krauss


gdy ojczym Natalii były żołnierz walczący pod " Monte Casino " który zajmował się działem gospodarczym , opowiadał że wszędzie ziemia oraz woda były skażone z powodu tego że leżały dziesiątki trupów żołnierzy po obu stronach Lini wroga ,więc jedyna woda zdatna do picia to były Arbuzy a jedynym bezpiecznym poza nimi pożywieniem to były wojskowe konserwy albo Jaja na twardo , gdy tata wrócił do polski ,to dowiedział się że jego ukochany brat " Karol " został złapany podczas łapanki gdy załatwiał prowiant dla rodziny , a ponieważ Karol miał niepełnosprawną żonę z dużym brzuchem s podziewającą się dziecka , więc  ojczyn jako kawaler szybko poleciał do najbliższego komisariatu i zaproponował wymianę jego za brata Karola i w ten sposób dobrowolnie wyjechał na roboty do Niemiec i przez 5 lat był parobkiem u niemieckiego bauera sypiał w chlewie bez dachu , później ojczyn wrócił do polski do rodzinnej miejscowości Olszewnica Stara ,po latach będąc już wdowcem od lat 5 poznał rozwódkę mamę Natalii był w silnej depresji bo jego jedyna córka zabiła się z powodu porzucenia przez narzeczonego z którym była w ciąży a ten ją porzucił dla innej kobiety trzy miesiące przed ślubem i została pochowana obok matki Chotomowie , a ponieważ biologiczny ojciec Natalii nie był zainteresowany opieką nad niepełnosprawną córką porzucił ją ,więc mama postanowiła dla dobra niepełnosprawnej Natalii gdy do 16 roku nie miała renty Inwalidzkiej wyjść za owdowiałego ojczyma  który Natalię potem adoptował drugi tata / ojczyn / mojej żony był cenionym robotnikiem budowlany i dzięki pracy jego rąk powstała cała warszawa oraz niektóre miejscowości i na terenie Mazowsza ,na terenie Warszawa Okęcie budował bloki nazwane przez warszawiaków " Szklane Domy " / dla ciekawości informuje że był naocznym świadkiem katastrofy lotniczej samolotu Kopernik koło lotniska Okęcie zobaczył samolot cały w ogniu spadający skosem w dół który wybuchł w jego kierunku leciały metalowe części maszyny i gdyby się błyskawicznie w porę nie schylił to obcięło by mu głowę widok był makabryczny na różne strony leciały jakby niesione trąbą powietrzną szczątki ciał ofiar kawałek nogi z kolanem urwana dłoń itp , gdy teścia koledzy zobaczyli tą katastrofę to szybko polecieli na pomoc ofiarom jednak co to zobaczyli stało się dla nich traumą do końca życia , z powodu porozrzucane kawałki ciał na całym polu a jedynymi żywymi to była szajka złodziejskich hien którzy wyrywali wszystko to co było cenne , nawet z urwanych rąk pierścionki pomimo że ręce jeszcze się ruszały , zdejmowali kosztowne ubrania ,futra ,swetry ,buty koszule a nawet bieliznę osobistą ,gdy to zobaczyli to mojemu teściowi powiedzieli a ojczyn natychmiast zadzwonił na policję , a oni wezwali wojsko uzbrojone po zęby , później dowiedziałem się że wiele skradzionych rzeczy znalazło się na różnych bazarach  /  któregoś dnia było wtedy bardzo mroźno po oblodzonym betonie ze skaleczoną maleńką łapką ledwo przebierając nóżkami tak było ślisko szedł szaro biały koci burasem miaucząc żałośnie szukał jedzenia i raniąc sobie gwoździem drugą przednią łapkę wszedł po desce do baraku w którym właśnie jadł śniadanie ojczytn  z trzema kolegami i podszedł prosto do niego jak ojczyn zobaczył kociątko wziął zaraz nieboraczka na kolana opatrzył mu pokrwawione łapki i dał jeść wyjął z teczki kanapki z margaryną kiełbasą zwyczajną i korniszonami przegłodzony kocurek najpierw przysuwał pyszczek w stronę kwaśnego ogórka ale ojczzyn mu powiedział O nie nie kolego na korniszona z twardą skórą to ty jesteś jeszcze za malutki dostaniesz kiełbaski z chlebkiem a ogórek zjem ja posłuszny kotuś najpierw zlizał całą margarynę ,później zjadł chlebek a na końcu kiełbaskę obraną ze skórki mleka nie mieli więc koledzy chcieli dać bezimiennemu koteczkowi piwa Okocim które grzali w emaliowanych garnuszkach na piecyku kozie opalanym drewnem ojczyn tylko na nich popatrzył z oburzeniem i z własnego termosu na malutki szklany spodeczek który służył jako ochrona napojów przed owadami latem nalał spragnionemu burakowi herbaty ten mrucząc wypił wszystko i popatrzył z wdzięcznością bursztynowymi ślepkami na swojego karmiciela nikt z Bolka kolegów nie myślał przybłąkanym kotku planowali go zostawić samego na budowie Ale ojczyn powiedział przecież on tu zginie sam z zimna i głodu co mam z tobą zrobić kocia sieroto zabiorę cię do domu moja Hanusia cię przygarnie włożył koteczka do do ciepłego waciaka podbitego kożuszkiem zapiął go częściowo ,tylko było widać główkę kotka z kurtki podczas jazdy zakładowym autobusem i mądry kotek nawet nie zapiszczał tak był cichutki i ,gdy przybył do Natalii rodzinnego domu w Janówku Pierwszym , Teściowa zgodziła się przyjąć tego kotka który dostał imię Karol " i od tego momentu zostali przyjaciółmi , kotek zawsze był w pobliżu swego nowego pana i przyjął ojczyzna  obyczaje , gdy ten oglądał mecze ,kotek siedział mu na kolanach i razem bili brawa kotek za pomocą miauczenia miau miau we dwóch co czwartek oglądali kryminalną kobrę , a gdy Ojczyn Natalii spał to kotek spał na kołdrze i ogrzewał chore miejsca i wszystko jadł oprócz mięsa , i myszek lubił domowy twarożek śledzika z cebulką mortadelę uwielbiał gotowane ziemniaki surowe obrane jabłka sałatkę jarzynową z jajkiem groszkiem i marchewką i sernik domowy a gdy ojczyn był w pracy to siedział kotek na chorych nogach Natalii i dzięki temu ją mniej bolało lubił z podwórka obserwować siedzące na płocie szare wróbelki a gdy kotek telepatycznie czuł że pan jedzie w kierunku domu to już czekał na niego koło furtki razem codziennie chodzili z płócienną torbą do lasu na pokrzywy potrzebne do wykarmienia prosiaka na wesele w rodzinie Karolek dzielnie próbował pomagać i i niósł z samego lasu ściskając ząbkami torbę z parzącym zielskiem ,kotek bardzo się bał psów i dzieci i w ten sposób żył z nami 10 lat , a któregoś dnia pożegnał się ł po cichu odszedł w nieznane gdyż czuł że dobiega kociego kresu / dla ciekawości i informuje że mama Natalki podczas zakupów świątecznych w Warszawskie Hali Mirowskiej poznała w kolejce Ireny Dziedzic która przyjechała czarną wołgą obie porozmawiały mama pochwaliła się że ogląda jej Program Pt " Tele Echo " i zaczęła opowiadać że chce kupić jedzenie dla chorej córeczki i ta znana prezenterka przepuściła ją w kolejce i świąteczne zakupy były niezwykle udane gdyż w okolicy Janówka pierwszego nic prawie nie można kupić nawet pomidory były na zapisy nie mówiąc już o pomarańczach powstała pierwsza seria " koty " ponieważ kotek Karol był Natalii pierwszym domowym zwierzątkiem ,ta malarska seria nigdzie nie była wstawiona poza allegro char aktywne i nikt jej nie kupił , a zbliżał się termin wystawy 14 marzec 2019 , a nie było mowy żeby Natalii obrazy brały udział w prywatnej galerii " Ciasna " Jastrzębie Zdrój to właśnie wpadłem na pomysł by te koty brały udział w mojej wystawię i właśnie te koty zrobiły furorę podczas otwarcia wystawy nawet z z Niemiec przyjechali by obejrzeć te koty i od tego momentu padały propozycję wystaw i wszyscy chcą zobaczy koty w stylu Prehistoryczne Afrykańskim tak nazwała te koty z jedna z krakowskich kolekcjonerek ,wystawa z tymi kotami to odbędzie się w 9 maja 2019 roku o godz 15 w Warszawskim Domu Kultury w Aninie wszystkie koty zostały namalowane na płótnie i już jest zainteresowanie , proszę zauważyć że to malowała osoba leżąca z porażeniem cztero kończynowym malująca jedną ręką  








 

 



 





Kotek Karolek Natalia z Rodzicami
www.ekspansja.eu Ekspansja